• 30 września 2022

Urzędnik Białego Domu został zmuszony do rezygnacji z powodu używania marihuany w przeszłości.

W tym tygodniu pojawiła się informacja o tym, że urzędnik Białego Domu został zmuszony do rezygnacji z powodu używania marihuany w przeszłości. George David Banks pracował dla Narodowej Rady Gospodarczej i doradzał w kwestiach środowiskowych. Jest to już jednak trzecia rezygnacja z pracy w obozie Trumpa w tym tygodniu.

George David Banks

George David Banks był doradcą prezydenta Trumpa ds. energii. Obecnie ustąpił z funkcji z powodu używania marihuany w przeszłości. via E&E News

George David Banks był wysokim urzędnikiem w administracji prezydenckiej Donalda Trumpa. Pełnił funkcję członka Narodowej Rady Gospodarczej. Konkretnie był doradcą w tematach energii i środowiska. Ponadto, Banks współpracował z administracją Trumpa przez ponad solidny rok. Jednak, podobnie jak 36 innych pracowników Białego Domu, Banks nie miał stałego poświadczenia bezpieczeństwa. Otrzymał jedynie tymczasowe poświadczenie bezpieczeństwa.

W tym tygodniu Banks został poinformowany, że nie otrzyma upragnionego stałego poświadczenia bezpieczeństwa. Dlaczego? Wszystko dlatego, że w 2013 roku przyznał się do palenia marihuany.

Żeby było jasne, ten były już czołowy gracz w administracji Trumpa nie został zwolniony. Nie został też zmuszony do odejścia z powodu nieudanego testu na narkotyki. Banks zrezygnował, ponieważ zażywanie marihuany w przeszłości dyskwalifikowało go z uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa, które było mu potrzebne do pracy.

O swojej rezygnacji, Banks miał to do powiedzenia:

"To był zaszczyt służyć prezydentowi w Białym Domu i cieszę się, że będę mógł wspierać prezydenta w przyszłości".

Rezygnacja urzędnika Białego Domu

5. W przypadku George'a Davida Banksa, któremu odmówiono stałego poświadczenia bezpieczeństwa, nie jesteśmy pewni, czy ujawnił on używanie marihuany w przeszłości w swoim formularzu SF-86, czy też FBI odkryło to podczas dochodzenia. pic.twitter.com/I1T5uC8noQ

- Yashar Ali ???? (@yashar) 14 lutego 2018 r.

Ironia w tym przypadku jest niezaprzeczalna. Administracja Trumpa, a w szczególności prokurator generalny Jeff Sessions, ma wendetę na wszystko, co ma związek z marihuaną. Administracja jest przeciwna zalegalizowanemu rekreacyjnemu użyciu wśród dorosłych, a nawet jest przeciwna temu, aby roślina była używana w celach medycznych.

Co więcej, Banks jest już trzecim urzędnikiem Białego Domu, który podał się do dymisji w ciągu tygodnia. Sekretarz Rob Porter złożył rezygnację w zeszłą środę, a dwa dni później dołączył do niego autor przemówień David Sorensen. Chociaż Banks jest trzecim pracownikiem Białego Domu, który odszedł w ciągu siedmiu dni, jest on pierwszym, który zrobił to z powodu zażywania marihuany w przeszłości, a nie z powodu zarzutów o przemoc domową.

0 0 głosowanie Artykuł Ocena

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top